Kameleon o rozwoju

Wpis

piątek, 12 lutego 2010

Wyjdź z pudełka!

Dążąc do zmian w swoim życiu od początku najlepiej działać „z głową”, a nie na oślep. Zachowuj się jak biznesmen rozpoczynający nowe przedsięwzięcie – rozpoznaj sytuację, wyznacz sobie cele i opracuj strategię.

Niemal każdy z nas chce coś zmienić w  swoim życiu. Nasze pragnienia są różne – ktoś chce zmienić pracę, ktoś inny schudnąć, nauczyć się języka albo po prostu trochę urozmaicić swoje życie, które wydało mu się monotonne. Czasem oczekiwane zmiany są większe. Sam najlepiej wiesz, czy chcesz dokonać w swoim życiu drobnych korekt, czy też przeprowadzić w nim prawdziwą rewolucję.

Dążąc do zmian od początku najlepiej działać „z głową”, a nie na oślep. Zachowuj się jak biznesmen rozpoczynający nowe przedsięwzięcie – rozpoznaj sytuację, wyznacz sobie cele i opracuj strategię.

Na początku zastanów się, gdzie jesteś i czego Ci brakuje do pełni satysfakcji. Za mało pieniędzy? Poczucie stagnacji? Życie składające się z samych obowiązków?

Gotowy? To zapraszam do etapu drugiego :)

Na pewno niejeden raz myślałeś sobie, jak fajnie byłoby, gdyby stało się to i to - gdybyś miał więcej czasu i pieniędzy, miał jakiś talent, a życie układało Ci się jak w komedii romantycznej. W takim myśleniu życzeniowym tkwi pułapka - marzyciel uważa, że pozytywne zmiany w jego życiu są zależne od zewnętrznej interwencji (układ gwiazd, Opatrzność, inni ludzie). Znacznie lepiej wziąć odpowiedzialność za swój los i zrozumieć, że zmian w swoim życiu trzeba dokonać samemu.

Pamiętajmy, że Śpiąca Królewna czekała na pocałunek księcia 100 lat. Biorąc pod uwagę średnią długość życia ludzkiego, raczej odradzam strategię Śpiącej Królewny. Zamiast tego... zmień życzenia na cele. Już nie marz „Fajnie byłoby spróbować jazdy konnej”, tylko powiedz: „W tym miesiącu zapisuję się na lekcje jazdy”. W przeciwieństwie do życzenia, cel jest KONKRETNY, idealnie, gdy określa dokładnie co i kiedy (lub do kiedy) mamy osiągnąć.

Zmiana to ogromny stres i dlatego, zamieniając życzenia na cele, często odczuwamy pokusę, żeby zmniejszyć ich format. Miło pomarzyć o domu w Australii i tworzeniu własnej kolekcji mody, natomiast jako cel stawiamy przed sobą wyjazd na 2 tygodnie do Tunezji i przerobienie starej sukienki. Zdobądź się na odwagę, wyjdź z „pudełka rozsądku”, które Cię ogranicza i nie zdradzaj swoich marzeń. Jako dziecko potrafiłeś oświadczyć „będę piosenkarzem”, „polecę w kosmos”. Mówiłeś to niefrasobliwie, dziś, kiedy już nieco więcej wiesz o świecie, być może uważasz, że „nie podołasz”.

Tak, sama myśl o zmianie, wyzwaniu, jest stresująca. Boimy się porażki i tego, co przyniesie nam nieznane. Zapewniam - warto zaryzykować... Tak naprawdę, osiąganie celów nie jest trudne samo w sobie – nie potrzebujemy do tego ani wielkich znajomości, ani geniuszu, ani mnóstwa szczęścia. Najważniejsza - i  najtrudniejsza - jest konsekwencja.


Niestety, celu nie osiąga się przez krótkotrwały wysiłek, tylko przez systematyczne działanie. Jeśli chcesz mieć dobrą kondycję, nie wystarczy jeden kilkugodzinny seans na siłowni, trzeba się tam pojawiać na krócej, ale regularnie. W walce z lenistwem czy zniechęceniem pomóc może nam stworzenie „Zespołu Motywacyjnego” (np. wspólne chodzenie na zajęcia ze znajomym), upór, ambicja i planowanie, o którym już niedługo :)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
galeriakameleon
Czas publikacji:
piątek, 12 lutego 2010 10:35

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • hanjot napisał(a) komentarz datowany na 2010/03/19 13:29:51:

    OK, wychodzę z pudełka. Najpierw trzeba uporządkować marzenia i przekształcic je w plany. To wcale nie takie proste. Marzenia są rzeczywiście bardziej bezpieczne... Ale trzeba spróbować.

Dodaj komentarz